Audyt SEO – dlaczego Twoja strona nie pojawia się w Google?

Masz nowoczesną stronę, świetną ofertę i konkurencyjne ceny. Mimo to, w wynikach wyszukiwania Google Twoja firma ląduje na 5. lub 10. stronie, gdzie nikt już nie zagląda. Konkurencja, która ma gorszą ofertę, jest wyżej. Dlaczego?

Najczęściej problemem nie jest treść, ale technologia. Twoja strona może mieć „niewidzialne hamulce”, które uniemożliwiają jej wspinaczkę na szczyt.

Rozwiązaniem jest techniczny audyt SEO. To kompleksowy przegląd strony, który odpowiada na pytanie: „Co przeszkadza robotom Google w pokochaniu mojej witryny?”

Czym właściwie jest Audyt SEO?

Wyobraź sobie, że Twoja strona to samochód wyścigowy. Chcesz wygrać wyścig (być w TOP 3 w Google). Możesz mieć najlepszego kierowcę (treści), ale jeśli masz zaciągnięty hamulec ręczny lub zatkany silnik (błędy w kodzie), nie ruszysz z miejsca.

Audyt SEO to wizyta u mechanika. To dogłębna analiza kondycji witryny. Nie polega ona na zgadywaniu, ale na twardych danych. Sprawdzam, jak Twoją stronę „widzą” roboty wyszukiwarki i czy kod strony jest zgodny z wytycznymi Google.

Kiedy powinieneś wykonać audyt?

Zalecam wykonanie audytu w trzech kluczowych momentach:

Co dokładnie sprawdzam?

Jako deweloper skupiam się na technicznym SEO. Nie oceniam Twoich wpisów – sprawdzam fundamenty, na których stoi strona.

1. Indeksowanie i widoczność

Czy Google w ogóle widzi Twoją stronę? Czasem jeden błędny znacznik w kodzie (noindex) sprawia, że cała witryna znika z internetu. Sprawdzam pliki robots.txt oraz mapę strony (Sitemap), by upewnić się, że drzwi dla Google są szeroko otwarte.

2. Szybkość i Core Web Vitals

Google oficjalnie promuje szybkie strony. Analizuję czasy ładowania, „wagę” kodu oraz to, jak szybko strona reaguje na interakcję. Często okazuje się, że niezoptymalizowane zdjęcia lub zbyt wiele wtyczek drastycznie obniża Twój ranking. Poczytaj o usłudze frontendu.

3. Struktura nagłówków i treści

Google czyta kod HTML. Sprawdzam, czy na stronie panuje porządek: czy jest tylko jeden nagłówek główny H1 (tytuł), czy nagłówki H2 i H3 są używane logicznie. Bez tej hierarchii roboty gubią się w treści i oceniają ją jako mało wartościową.

4. Linkowanie i błędy 404

Niedziałające linki (błędy 404) to dla Google sygnał, że strona jest zaniedbana. Audyt wyłapuje wszystkie „ślepe zaułki”, które frustrują użytkowników i obniżają ocenę strony.

5. Duplikacja treści

Czy Twoja strona główna jest dostępna pod kilkoma adresami (np. z „www” i bez „www”)? Dla Ciebie to to samo, dla Google to dwie różne strony z tą samą treścią – co jest karane. Wykrywam i naprawiam takie problemy poprzez tzw. przekierowania.

Dlaczego automatyczny raport to za mało?

W internecie znajdziesz darmowe narzędzia do „szybkiego audytu”. Klikasz przycisk i po 30 sekundach masz raport. Dlaczego więc warto zlecić to specjaliście?

Automat powie Ci: „Masz wolną stronę”. Ja powiem Ci: „Masz wolną stronę, bo skrypt ładowania mapy blokuje wyświetlanie. Musimy przenieść go do stopki i opóźnić jego ładowanie”.

Jako programista nie tylko diagnozuję chorobę, ale potrafię przepisać receptę i ją zrealizować. Rozumiem kod WordPressa i wiem, gdzie szukać przyczyn problemów, a nie tylko ich objawów.

Podsumowanie

Audyt SEO to inwestycja, która zwraca się w postaci darmowego ruchu. Zamiast wydawać fortunę na płatne reklamy, spraw, by klienci sami znajdowali Cię w Google.

Często okazuje się, że wystarczy kilka precyzyjnych poprawek w kodzie, uporządkowanie struktury nagłówków i przyspieszenie ładowania, aby strona zaczęła piąć się w górę.

Jeśli chcesz wiedzieć, co blokuje Twój potencjał – zacznijmy od audytu.

Inne usługi